Od wschodu do nowiu

 

Umówmy się na kawę i papierosy.

Na spacer o piątej nad ranem.
Bo jak mówi Iggy,
to wszystko jest nasze.

Chcę chłonąć to powietrze
nasączone oddechem młodego słońca,
rosą, smugami odchodzącej nocy.

Nie musieć nic.

Choć jeden dzień.

Noc spędzimy na rozmowie.
Opowiem Ci o żółtych kwiatach,
które chodzą spać.

Rozpalimy ognisko
i zakochamy się w księżycu nudyście
kąpiącym się bezwstydnie w jeziorze.

Dziś ludzie boją się zmoknąć
w czasie deszczu
i boją się śpiewać.

Stronią od wariactwa,
od wolności.

A Ty?

Umówmy się na kawę i papierosy.

Czerń i biel to najpiękniejsze kolory.

Advertisements

Instead of flowers he brought me a poem

Interntional Poetry Day ! 21.03.2017
It was so rewarding to see that so many people enjoyed our event !
Also, thank you for voting for my poem, even though you didn’t know who the author was 🙂